4 listopada na ulicach Katowic odbył się protest w formie Marszu Gwiaździstego, zorganizowany przez cztery centrale związkowe, w którym uczestnicy, w tym NSZZ Solidarność, spotkali się przed Urzędem Wojewódzkim, gdzie miały miejsce określone przemówienia oraz wręczenie petycji rządzącym.
Kluczowe postulaty manifestacji dotyczyły rewizji Zielonego Ładu, ratowania polskiego przemysłu oraz sprawiedliwej transformacji województwa śląskiego. W nowym wywiadzie przeprowadzonym przez redaktora Telewizji Biznesowej, Marcina Podlackiego, Damian Jonak, pięściarz i członek NSZZ “Solidarność” opowiada o tej manifestacji:
Damian Jonak o Marszu Gwiaździstym
Damian Jonak poinformował, że “protest był organizowany na ulicach Katowic, przeprowadzono go z trzech różnych miejsc, przez cztery centrale związkowe. Związkowcy rozlokowali się w różnych miejscach Katowic, aby spotkać się przed Urzędem Wojewódzkim, gdzie odbyły się określone przemówienia, a rządzącym wręczono petycje”.
W jaki sposób Damian Jonak trafił do związków zawodowych?
Damian Jonak wyjawił, że jest zawodnikiem z ostatniego pokolenia, które brało udział w lidze bokserskiej. Kiedyś cieszyła się ona bardzo dużym uznaniem i popularnością. Kluby bokserskie prowadziły wtedy zakłady pracy, takie jak elektrownie, kopalnie, wojsko czy policja.
Pięściarze byli zatem zatrudnieni w tych firmach i reprezentowali swoje kluby. Damian Jonak był zawodnikiem klubu wspieranego przez śląską kopalnię i reprezentował górników. Następnie, jako że związki zawodowe bardzo angażowały się w organizację tych meczów bokserskich, on również zapisał się do związku.
W efekcie, nawet później, gdy Damian Jonak podpisał kontrakt zawodowy, pozostawał on członkiem solidarności i sam z siebie promował tę ideę, zależało mu, aby ludzie mieli odpowiedni historyczny przekaz NSZZ “Solidarność” i dobrze odbierali tę organizację, gdyż sam był z niej naprawdę dumny.
W jakim celu zorganizowano Marsz Gwiaździsty?
Damian Jonak zwrócił uwagę, że cały przemysł górniczo-hutniczy jest bardzo mocno obciążony opłatami ETS. Kary, które poszczególne firmy otrzymują potrafią przekroczyć ich roczne przychody.
Cały system ewidentnie wymaga zatem dużych zmian, a wszystkie przedsiębiorstwa energochłonne, które w Polsce funkcjonują ponoszą zbyt wysokie koszty mediów, przez co cała polska gospodarka jest nierentowna w stosunku do zagranicznych gospodarek. Polityka Zielonego Ładu destabilizuje zatem całą polską gospodarkę.
To problem każdego obywatela – nasz kraj potrzebuje bowiem bezpieczeństwa energetycznego, ciepła i stabilności. W efekcie, jedna z najlepszych spółek swojego typu na świecie – Jastrzębska Spółka Węglowa – z powodu Zielonego Ładu jest obecnie na granicy bankructwa.
NSZZ “Solidarność” nie może więc pozwolić na to, aby taka polityka była dalej kontynuowana. Rządzący powinni to zrozumieć i zadbać o interes społeczny.





