Albert “Longterm” Rokicki, założyciel Longterm.pl, w rozmowie z redaktorem Telewizji Biznesowej, Markiem Klapą, omawia bieżące wydarzenia i prezentuje prognozy dla Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, innych europejskich rynków akcji oraz złota. Oto, czego się dowiedzieliśmy:
Aktualna sytuacja na GPW okiem Alberta Rokickiego
Albert Rokicki przyznał, że “na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie mamy zasłużoną korektę. Polski rynek akcji bardzo mocno bowiem rósł w tym roku, więc należało się tego spodziewać. Na dodatek, obecnie znajdujemy się w statystycznie niekorzystnym okresie dla giełd”.
Wrzesień jest bowiem najgorszym statystycznie miesiącem, zarówno na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i na Wall Street. Okazuje się, że od 1928 roku indeks S&P 500 obniżał się w tym miesiącu średnio 0,7%, a WIG o 1,7%.
Co gorsza, biorąc pod uwagę tylko miesiące zakończone spadkiem, WIG we wrześniu tracił średnio aż 5,6%. Polskiej giełdzie ciążą obecnie głównie banki ze względu na decyzję rządu dotyczącą podniesienia podatku CIT dla tego sektora z 19% na 30%.
Jednocześnie, Albert Rokicki jest zdania, że indeks WIG20 jest już bardzo bliski osiągnięcia potencjału korekty. Podaż się już bowiem wyczerpuje, co daje nadzieję, że końcówka roku będzie udana. Wyniki amerykańskich spółek są bowiem bardzo dobre, a ostatnie komunikaty Fed w końcu miały gołębi wydźwięk.
Mało tego, także w Polsce analityk spodziewa się obniżek stóp procentowych, co będzie stanowiło bardzo pozytywny sygnał dla małych i średnich spółek, wchodzących w skład indeksów sWIG80 i mWIG40. To one powinny teraz wieść prym na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.
Dlaczego GPW cechuje się tak dużą zmiennością?
Albert Rokicki podkreślił, że “na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie pierwsze skrzypce grają inwestorzy zagraniczni. Odpowiadają oni nawet za 70% obrotu – to od nich zależy więc kurs indeksu WIG20”.
Albert Rokicki o bieżącej sytuacji na europejskich giełdach
Albert Rokicki wskazał, że “po bardzo burzliwych miesiącach na rynkach akcji w końcu nastąpiło uspokojenie nastrojów. Dziś inwestorzy już po prostu ignorują tweety Donalda Trumpa. Co więcej, rynek zrozumiał już, że pomimo obciążenia cłami i spowolnienia gospodarczego, to na horyzoncie jednak nie ma recesji”.
Z tego powodu na europejskich giełdach jesteśmy obecnie w fazie równowagi, co znakomicie widać na niemieckim indeksie DAX, który już od dłuższego czasu znajduje się w bardzo wąskiej konsolidacji. Według analityka, najpóźniej w listopadzie dynamiczny trend wzrostowy powinien jednak powrócić na europejskie rynki.
Prognozy dla rynku złota
Albert Rokicki oznajmił, iż “wszystko wskazuje na to, że złoto jednoznacznie obrało kierunek na północ. Mocna postawa tego kruszcu jest pokłosiem działalności Donalda Trumpa, który zaciekle atakuje Rezerwę Federalną USA. Złoto jest bowiem bardzo wrażliwe na zależność banków centralnych od głów państw.”
Warto przy tym pamiętać, że w maju 2026 roku kończy się kadencja Jerome’a Powella. Wtedy to osoby, które chcą agresywnie obniżać stopy procentowe i powrócić do drastycznego osłabiania dolara, mogą uzyskać większość w Fed, co będzie pozytywnie wpływać na cenę złota, także w perspektywie wieloletniej.





