Sebastian Buczek, Prezes Zarządu Quercus TFI SA, w rozmowie z Pawłem Wizimirskim, podczas ForFin – Forum Finansów i Inwestycji 2025, omawia dynamiczny rozwój rynku funduszy inwestycyjnych i najważniejsze ryzyka dla inwestorów w najbliższych latach.
Czy TFI nadal będą przyciągały kapitał? Czy pęknięcie bańki AI lub krypto może wywołać globalną przecenę? Oto, czego się dowiedzieliśmy:
Jak radzi sobie rynek funduszy inwestycyjnych w Polsce?
Sebastian Buczek oznajmił, że “rynek funduszy inwestycyjnych w Polsce w ostatnich latach rozwija się bardzo dynamicznie. W tym roku branża ma pozyskać od 40 do 50 miliardów złotych nowych środków. Pieniądze te przepływają w kierunku funduszy inwestycyjnych z kont bankowych i lokat”.
Wszystko dlatego, że wyniki funduszy inwestycyjnych w ostatnich latach zdecydowanie przewyższają oprocentowanie depozytów w bankach. Ponadto, w bankach obecnie jest olbrzymia nadpłynność. Warto dodać, że w tym roku największym zainteresowaniem cieszą się fundusze dłużne.
Sebastian Buczek wskazał przy tym, że fundusze dłużne krótkoterminowe Quercus TFI przyniosą w tym roku zyski na poziomie 7%, a fundusze obligacji skarbowych – około 9%. Natomiast najwyższą stopę zwrotu osiąga w tym roku fundusz QUERCUS lev – około 80%. Jest to ryzykowny fundusz, oparty o indeks WIG20.
Bardzo dobre wyniki notują również fundusze metali szlachetnych – stopy zwrotu wynoszą tutaj około 60%.
Czy nadchodzi kryzys na rynku kapitałowym?
Sebastian Buczek stwierdził, że “tak naprawdę co roku mamy obawy o spowolnienie czy kryzys gospodarczy”.
Dla inwestorów z naszego kraju najważniejszym czynnikiem ryzyka jest wojna w Ukrainie, natomiast globalnie niewątpliwie niepokoić może również szaleństwo AI w Stanach Zjednoczonych i bardzo duża popularność kryptowalut – to dwa podstawowe czynniki ryzyka na 2026 rok.
W efekcie, pęknięcie bańki na rynku sztucznej inteligencji lub kryptowalut może spowodować większą fale wyprzedaży na Wall Street, co również będzie miało implikacje na inne rynki.
Jak radzą sobie prywatne fundusze inwestycyjne na polskim rynku?
Sebastian Buczek poinformował, że “większość funduszy inwestycyjnych w Polsce inwestuje w polskie obligacje i akcje. Rośnie jednak również segment rynku związany z obszarem Private Debt. W tym segmencie fundusze inwestują w pożyczki i obligacje, które są emitowane przez podmioty prywatne, a nie giełdowe”.
Segment ten rozwija się dynamicznie ze względu na stopy zwrotu na poziomie 10%. Często swoje środki w tym segmencie lokują inwestorzy, u których dużą popularnością cieszą się również kryptowaluty.
Jak Sebastian Buczek postrzega rynek NewConnect?
Sebastian Buczek zaznaczył, że “część projektów z rynku NewConnect nie kończy się sukcesami, tylko porażkami – zdarza się na tym parkiecie tak, iż ktoś próbuje wykorzystać inwestorów. To obszar, który zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i regulator powinni zaadresować w Polsce”.
Panaceum na te przypadki byłoby stworzenie jednego miejsca w polskim systemie sądowniczym, które szybko radziłoby sobie z przestępstwami na rynku finansowym. Sama taka świadomość zniechęcałaby większość osób mających złe zamiary i próbujących wykorzystać inwestorów.
Spółkom z NewConnect pomogłoby również większe przywiązywanie wagi do komunikacji. Spotkania co kwartał z inwestorami są rzeczą nieodzowną, by prowadzić dobrą komunikację i posiadać wiernych inwestorów, którzy dzięki wiedzy na temat spółki, będą chętnie inwestować w akcje.
Jest zatem kilka rzeczy, które trzeba zrobić, aby przyciągnąć większe pieniądze do rynku NewConnect. Na ten moment na tym parkiecie oczywiście da się inwestować, ale trzeba to robić z rozwagą.
Co Sebastian Buczek radzi emitentom wchodzącym na rynek NewConnect?
Sebastian Buczek oświadczył, że “najważniejsze, aby bardzo uczciwie prowadzić biznes. Absolutną podstawą jest także komunikacja z inwestorami. Jeśli zaś chodzi o sam biznes, to po prostu trzeba szukać szans w szybko, coraz bardziej dynamicznie zmieniającym się świecie”.





