Podczas gdy Niemcy mają ponad 250 biur lobbingowych, Polska tylko 13. To oznacza, że w sercu Unii Europejskiej brakuje naszego głosu tam, gdzie tworzy się prawo wpływające na biznes, gospodarkę i życie obywateli. Dlaczego Polska, mimo silnej gospodarki i ogromnego potencjału, praktycznie nie istnieje w Brukseli?
O tym, czym naprawdę jest lobbing, dlaczego w Polsce ma złą opinię i jak możemy zmienić naszą obecność w Unii Europejskiej, Grzegorz Kiszluk, twórca platformy Brief, rozmawia z Krzysztofem Bulskim, ekspertem od komunikacji strategicznej i wieloletnim praktykiem w Brukseli. Oto, czego się dowiedzieliśmy:
Czym zajmuje się Krzysztof Bulski?
Krzysztof Bulski jest członkiem zupełnie nowego formatu think tanku w Brukseli. W tym think tanku zajmuje się on komunikacją strategiczną i budowaniem strategii wpływu w obszarze lobbingu. Wcześniej, 2 latach 2015-2016 Krzysztof Bulski współpracował z platformą Brief, przeprowadzał dla niej poranne wywiady.
Czym tak naprawdę jest lobbing?
Krzysztof Bulski oświadczył, że “lobbing to nic innego, jak wpływ na stanowienie polityki przez wszystkich zainteresowanych uczestników życia społecznego. Z tego powodu polski Sejm powinien stać się świątynią lobbingu – w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Brukseli lobbing jest bowiem czymś naturalnym”.
Dlaczego polskie firmy nie są obecne w Brukseli?
Krzysztof Bulski oznajmił, że “polskie firmy, nawet te największe, działające międzynarodowo, nie są obecne w Brukseli, ponieważ nie myślą one strategicznie i długofalowo oraz nie rozumieją one, jak dużo mogą tam ugrać. W praktyce biznes może w Brukseli dołączyć do faktycznego procesu uzgadniania kształtu regulacji”.
Co zrobić, aby lobbing zyskał popularność w polskim biznesie?
Krzysztof Bulski wskazał, że “problemem jest brak dojrzałości polskich firm. Polski biznes nie wierzy, że to on mogą mieć wpływ na to, jak wygląda Europa. Jednocześnie, jest on nauczony, że to politycy zadbają o jego interesy. W praktyce, polski biznes najczęściej jest rozczarowany, gdyż politycy nawet nie próbują z nim rozmawiać”.
W praktyce, polski biznes musi się nauczyć, że końcowy efekt zależy od jego aktywności. On po prostu musi uczestniczyć w dyskusji od początku do końca, aby do siebie zadbać. Dziś polscy liderzy biznesu sami są sobie winni, ponieważ do tej pory nie zdecydowali się oni otworzyć biur w Brukseli.





