W najnowszym wywiadzie przeprowadzonym przez redaktora Telewizji Biznesowej, Marka Klapę, Mariusz Jagodziński, Zarządzający Funduszami Mount TFI SA, omawia kwestie związane z polską gospodarką w odniesieniu do ceł nałożonych przez Donalda Trumpa na Unię Europejską. Oto, czego się dowiedzieliśmy:
Jak mocno amerykańskie cła uderzą w Europę?
Mariusz Jagodziński oświadczył, że “w obecnej wojnie handlowej nie będzie zwycięzców. Ameryka co prawda osiągnie tutaj swój cel i nałoży cła na zagraniczne towary, ale skutkiem tego działania będzie podwyższenie inflacji oraz spowolnienie gospodarki, a także wymiany handlowej”.
Europa na tym porozumieniu handlowym straci jednak więcej, gdyż eksport produktów ze Starego Kontynentu do Stanów Zjednoczonych w ubiegłym roku sięgnął niemal 870 miliardów euro. Liczba ta w ciągu 10 lat wzrosła o 50%.
Jednocześnie deficyt handlowy Stanów Zjednoczonych względem Europy konsekwentnie narastał i w ubiegłym roku wyniósł prawie 200 miliardów euro. Jak zatem widzimy, Stary Kontynent jest więc przede wszystkim dużym eksporterem.
Jednocześnie, jeśli chodzi o usługi, to przeważa eksport amerykański do Europy. Deficyt Starego Kontynentu wynosi tutaj około 80 miliardów euro. Co więcej, ze względu na marżowość, Amerykanie na usługach zarabiają dużo więcej, niż Europa na produktach.
Stary Kontynent miał tutaj mocniejszą kartę do rozgrywania, ale z niej nie skorzystał – nie nałożono żadnego podatku cyfrowego na usługi. W końcowym rozrachunku Europa zatem wyraźnie poczuje amerykańskie cła.
Jak mocno amerykańskie cła uderzą w Polskę?
Mariusz Jagodziński zaznaczył, że Polska również odczuje amerykańskie cła, gdyż nasz kraj zajmuje ważne miejsce w łańcuchu dostaw w branży motoryzacyjnej, który stanowi około 10% wymiany handlowej Europy z USA. Według wstępnych szacunków polska gospodarka straci na tym około 8 miliardów euro.
Mimo wszystko, europejski sektor motoryzacyjny ma już strukturalne i wieloletnie problemy wewnętrzne. Sektor ten traci swój udział na rynku już od kilku lat na rzecz chińskiej konkurencji. W efekcie, nawet bez wprowadzenia ceł przez Donalda Trumpa, jego problemy by się tylko pogłębiały.
Co dalej z kursem dolara?
Mariusz Jagodziński wskazał, że “administracja Donalda Trumpa chciałaby, aby dolar amerykański był jeszcze słabszy. Jeśli zatem dość szybko w Stanach Zjednoczonych pojawią się obniżki stóp procentowych, to USD, pomimo wystrzału po ogłoszeniu umowy handlowej USA z Unii Europejskiej, może jeszcze wrócić do trendu spadkowego”.
Dziś jednak, przy tak wysokich stopach procentowych i relatywnie niskiej inflacji, mamy grunt pod to, aby korekta wzrostowa kursu dolara amerykańskiego była jeszcze mocniejsza, niż jest dziś. W ujęciu długoterminowym Mariusz Jagodziński nie widzi jednak dużego potencjału, aby USD się umacniał.
Czego możemy się spodziewać po wzroście gospodarczym Polski w 2025 roku?
Mariusz Jagodziński przyznał, że jest umiarkowanym optymistą, jeśli chodzi o wzrost gospodarczy Polski w bieżącym roku. Prognozuje się bowiem, że w tym roku wzrost PKB naszego kraju wyniesie około 3,5%, a w przyszłym – 3,4%. To świetny wynik w porównaniu do innych krajów Europy.
Wynika to z faktu, że w tym roku rozpędza się Krajowy Plan Odbudowy. W przyszłym roku będzie on zaś w szczytowej fazie. Ponadto, obecnie znajdujemy się w cyklu obniżek stóp procentowych NBP, który wspiera konsumenta i akcję kredytową.
Należy jednak dodać, że według prognoz Narodowego Banku Polskiego, gwałtowne obniżenie wzrostu PKB Polski ma nadejść w 2027 roku – o ile finalnie Europa nie wejdzie wtedy w fazę ożywienia gospodarczego.





