Przemysław Marszał, Prezes Zarządu 11 bit studios, w rozmowie ze współzałożycielem Telewizji Biznesowej, Arturem Błasikiem, podczas Konferencji WallStreet 29 w Karpaczu, omawia powody rezygnacji z Projektu 8 i związany z tym odpis kosztów w spółce. Jak działać w gamingu, by uczyć się na błędach? Przekonamy się poniżej:
Przemysław Marszał o odpisie Projektu 8
Przemysław Marszał poinformował, że do odpisu Projektu 8 w pierwszej kolejności doszło ze względu na sytuację na rynku gier i zmiany w preferencjach graczy. Gra ta była bowiem produkcją mocno narracyjną, a zainteresowanie graczy tego typu grami w ostatnim czasie przestało być duże, jak wcześniej, co pokazała premiera “South of Midnight”.
Po drugie, projekt ten się przedłużał, a koszty drastycznie wzrosły. Po trzecie, spółce nadal nie udało się dopracować pewnych aspektów tej gry i doprowadzić do satysfakcjonującego rezultatu – zarówno w pewnych obszarach mechanik, jak i w narracji.
W rezultacie, tempo game developmentu było wolne i problematyczne. To wszystko pokazało, iż było bardzo duże ryzyko, że gra ta finalnie na siebie nie zarobi. Należy to traktować jako ewidentną porażkę spółki. Z drugiej strony, 11 bit studios wyciągnęło lekcję z tego przedsięwzięcia i dziś możliwości realizacji gier spółki są większe.
Odbudowanie zaufania inwestorów z perspektywy prezesa 11 bit studios
Przemysław Marszał oznajmił, że “dla inwestorów najważniejsze są produkty, czyli gry. Teraz kluczowe jest “The Alters” – ta produkcja pokaże, gdzie 11 bit studios się obecnie znajduje. Ponadto, inwestorom trzeba powiedzieć co dalej, jaka jest przyszłość spółki”.
11 bit studios w tym celu przygotowało specjalną konferencję dla inwestorów i została ona bardzo dobrze przyjęta. Spółka pokazała podczas tej konferencji, że odpowiada na to, co się dzieje na rynku i produkuje nowe gry, rozwija własne wydawnictwo oraz pracuje nad tytułami opartymi na ulubionych grach społeczności, takich jak pierwszy “Frostpunk”.
Podsumowując, 11 bit studios nadal chce być najlepszym producentem własnych gier, który pracuje jednocześnie nad wieloma tytułami, aby na końcu mieć jak najwięcej szans na duży sukces na tym niepewnym, przeobrażającym się dziś rynku.
Oczekiwania zarządu okiem Przemysława Marszała
Przemysław Marszał zaznaczył, że “pod względem przychodów 2024 rok był najlepszy dla 11 bit studios. Co więcej, gdyby nie wszystkie odpisy, to byłby on również najlepszy pod względem zysku. Nie zmienia to faktu, że spółce i tak udało się w ubiegłym roku osiągnąć zysk”.
Teraz 11 bit studios oczekuje, że 2025 rok będzie jeszcze lepszy, zarówno pod względem zysków, jak i przychodów. Kondycja spółki nadal jest stabilna, ma ona dużo gotówki, więc nie musi się obawiać o przepływy. Co jednak najważniejsze, 11 bit studios ma plan na dalsze działanie i będzie go, ze swoim bardzo dobrym zespołem, realizować.





