W najnowszym wywiadzie przeprowadzonym przez redaktora Telewizji Biznesowej, Marka Klapę, Łukasz Skiba, Analityk Rynków Finansowych w Admirals, omawia bieżące wydarzenia i przedstawia prognozy dla ropy naftowej oraz złota. Oto, czego się dowiedzieliśmy:
Jak cła Donalda Trumpa wpłyną na cenę ropy naftowej?
Łukasz Skiba oznajmił, że “głównym wyzwaniem dla rynków jest teraz próba oszacowania najgorszego scenariusza, jaki może wiązać się z cłami. Na ten moment stwierdzenie jakie będą mieć one długoterminowe konsekwencje wydaje się niemożliwe”.
Co ciekawe, zdaniem analityka kluczowy wpływ na zmiany cen będą mieć nie same cła, ale wszystkie narzędzia wprowadzone w odpowiedzi na nie. Teoretycznie jednak cła powinny skutkować obniżeniem wzrostu PKB, co przełoży się na spadek realnego popytu na ropę. Powinny zatem one negatywnie wpływać na cenę tego surowca.
Jak ostatnie działania OPEC+ wpłyną na rynek ropy naftowej?
Łukasz Skiba zaznaczył, że “OPEC+ dokonał zmiany, jeśli chodzi o plany produkcyjne, na co rynek zareagował bardzo negatywnie. Warto bowiem przypomnieć, że w grudniu OPEC+ zdecydował się przesunąć zwiększenie produkcji na kwiecień. Było to już trzecie przesunięcie o trzy miesiące z rzędu”.
Tym razem OPEC+ nie przesunął jednak obecnych cięć po raz kolejny. W praktyce od kwietnia produkcja ropy naftowej zaczyna rosnąć o 135 tysięcy baryłek dziennie. Wzrost produkcji nie jest zatem olbrzymi. Co więcej, OPEC+ zastrzegł, że jeśli dojdzie do zmian prognoz w kwestii wzrostu popytu, to grupa może zatrzymać planowany wzrost produkcji.
Sytuacja na rynku złota okiem Łukasza Skiby
Łukasz Skiba jest zdania, że “aktualne poziomy cen złota wcale nie są wybitnie wysokie w kontekście możliwych zawirowań, ryzyk i niepewności. Ruch wzrostowy na złocie wcale nie musi zatem zakończyć się nieco powyżej 3000 dolarów za uncję. Równie dobrze kurs tego metalu szlachetnego może już wkrótce osiągnąć poziom 4000 USD”.
Nie zmienia to faktu, że w tej chwili sygnały techniczne podpowiadają delikatną, krótkoterminową korektę na rynku złota. Analityk nie spodziewa się jednak tutaj gwałtownego załamania, lecz ewentualnie nieznacznego kilkuprocentowego zejścia. Długoterminowo zaś złoto nadal powinno być wiodącym instrumentem hossy surowcowej.