Adwokat Karolina Pilawska z Kancelarii Pilawska Zorski Adwokaci, w najnowszej rozmowie z Redaktorem Naczelnym Telewizji Biznesowej, Tymoteuszem Nowakiem, omawia opinię Rzecznik Generalnej Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie wskaźnika WIBOR. Oto, czego się dowiedzieliśmy:
Co opinia Rzecznik Generalnej TSUE ws. WIBOR może oznaczać dla polskich kredytobiorców?
Karolina Pilawska oświadczyła, iż “dowiemy się tego w dalszej przyszłości. Coraz więcej polskich kredytobiorców, posiadających kredyty hipoteczne z polskich złotych, oprocentowane stawką WIBOR, zaczęło się zastanawiać, czy ich umowa również kwalifikuje się do tego, aby podważyć ją na drodze postępowania sądowego”.
Należy przy tym zaznaczyć, iż dziś już wiemy, że najprawdopodobniej umowy zawierane przed końcem 2017 roku, czyli do wejścia w życie rozporządzenia BMR będą traktowane inaczej. Rozporządzenie to bowiem ucywilizowało rynek wskaźników referencyjnych.
Przed styczniem 2018 roku mieliśmy zaś do czynienia z bardzo dużą dowolnością, jeśli chodzi o ustalanie tej stawki. Ustalał ją prywatny podmiot ACI Polska. Co więcej, w tych starszych umowach nie było podanej rzeczywistej definicji wskaźnika WIBOR, ani podmiotu który nim administrował.
Co więcej, wiele z tych umów zawierało klauzulę dolnego progu, która powodowała, że bank gwarantował sobie minimalne wynagrodzenie w postaci minimalnego oprocentowania, przez co równowaga stron była całkowicie zachwiana.
Dodatkowo, banki z reguły nie prezentowały kredytobiorcom skutków finansowych zmian wysokości wskaźnika WIBOR, ani metodologii zastosowanej do jego ustalenia, choć miały obowiązek to robić. Rzecznik Generalna Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiadała się jednak na temat umowy z 2019 roku.
Opinia Rzecznik Generalnej TSUE powinna ucieszyć kredytobiorców
Karolina Pilawska stwierdziła, że finalnie, z punktu widzenia kredytobiorców, opinia Rzecznik Generalnej Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest mimo wszystko nawet lepsza, niż zakładali prawnicy. Okazało się bowiem, że WIBOR nie jest nietykalny.
Teraz wszyscy czekają na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który poznamy w perspektywie sześciu miesięcy. Co do zasady, wyrok TSUE powinien odzwierciedlać tę opinię lub być jeszcze bardziej korzystny dla kredytobiorców.
Jakie konsekwencje dla kredytobiorców może mieć wyrok TSUE potwierdzający opinię Rzecznik Generalnej?
Karolina Pilawska poinformowała, że “problem z kredytami hipotecznymi ze zmiennym oprocentowaniem opartymi o WIBOR dotyczy 3 milionów umów, czyli 5-6 milionów Polaków”.
Adwokat spodziewa się, że już wkrótce umowy kredytowe ze zmiennym oprocentowaniem oparte o WIBOR, zawierane do końca 2017 roku, będą masowo uznawane za nieważne, jak ma to miejsce na obecnym etapie w przypadku kredytów frankowych.
W przypadku nowszych umów, Karolina Pilawska przypuszcza, że sądy będą dochodziły do wniosków, iż należy usunąć wskaźnik WIBOR i zostawić kredyt oprocentowany wyłącznie marżą. Dzięki temu kredyty te będą oprocentowane w sposób stały, na poziomie od 1% do 3%.
Na ukształtowanie się takiej linii orzeczniczej z całą pewnością przyjdzie nam poczekać kilka lat, jesteśmy bowiem dopiero na początku tej drogi. Należ również dodać, że w najtrudniejszej sytuacji znajdują się kredytobiorcy, którzy zdecydowali się w ciągu ostatnich 2-3 lat na refinansowanie kredytu.
Co z kredytobiorcami, których kredyty już zostały spłacone?
Karolina Pilawska wyjawiła, że “kredytobiorcy, których kredyty już się zakończyły, też będą mogli walczyć w sądzie – po prostu konstrukcja ich roszczeń będzie wyglądała inaczej. Jeśli bowiem umowa zostanie wykonana, to roszczenia będą ograniczały się wyłącznie do roszczeń o zapłatę, jak to ma miejsce w przypadku wielu kredytów frankowych”.
Warto przy tym dodać, że takie procesy są dużo łatwiejsze, niż procesy związane z ustaleniem nieważności kredytu czy abuzywności klauzul.





