Albert “Longterm” Rokicki, założyciel Longterm.pl, w rozmowie z redaktorem Telewizji Biznesowej, Markiem Klapą, omawia bieżące wydarzenia dotyczące potencjalnego zawieszenia broni na Ukrainie i prezentuje prognozy dla Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Oto, czego się dowiedzieliśmy:
Dlaczego rynki nie zareagowały na rozmowy pokojowe dotyczące Ukrainy, prowadzone przez Donalda Trumpa?
Albert Rokicki zaznaczył, że Wall Street jest bardziej zainteresowane wynikami spółek amerykańskich, niż wojną w Europie. Wyniki spółek przebiły zaś kilkakrotnie przewidywania analityków, ich zyski i przychody w ostatnim kwartale wzrosły średnio o 11%.
Jednocześnie, należy mieć świadomość, że rynek jest bardzo sceptyczny, iż w tym roku dojdzie do zawieszenia broni na Ukrainie. Jeśli zatem ono by nastąpiło, to na giełdach może nas czekać euforia.
Aktualna sytuacja na GPW okiem Alberta Rokickiego
Albert Rokicki zwrócił uwagę, że “Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie uspokoiła się po euforii, która miała miejsce w ubiegłym tygodniu. Wciąż jednak indeksy utrzymują się na tych samych poziomach”.
Jak GPW może zareagować na ewentualne zawieszenie broni i ruchy w stronę pokojową na Ukrainę?
Albert Rokicki podkreślił, że “obecnie sceptycyzm, iż w tym roku dojdzie do zawieszenia broni na Ukrainie, jest tak duży, że gdyby do tego doszło, to mielibyśmy na rynkach krótkoterminową euforię na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, która jednak po kilku tygodniach mogłaby finalnie zakończyć rajd wzrostowy”.
W tym kontekście warto przede wszystkim zwrócić uwagę na spółki ukraińskie notowane na polskim rynku akcji, dlatego że to one mogą najbardziej zyskać na zawieszeniu broni. Oprócz nich, w takim scenariuszu powinien nas czekać wystrzał na spółkach budowlanych, gdyż mogą mieć one udział w odbudowie Ukrainy.
Jak GPW może zareagować na ewentualny upadek rozmów pokojowych na Ukrainie i kontynuację wojny?
Albert Rokicki stwierdził, że jeśli do zawieszenia broni na Ukrainie nie dojdzie i wojna będzie kontynuowana, to Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie zareaguje na to spokojnie – czeka nas dalsza wspinaczka po ścianie strachu. Ekspert nie spodziewa się korekty, sytuacja na polskim rynku akcji będzie po prostu taka, jak jest teraz.





