Sprzedaż detaliczna w lipcu wzrosła o ponad 4%, a produkcja przemysłowa okazała się lepsza od prognoz. Są to pozytywne sygnały na początek trzeciego kwartału. Choć gospodarka rośnie, odnotowujemy również wzrost bezrobocia, który wynika z reformy Urzędów Pracy.
Jak inflacja wpływa na sytuację gospodarczą? Jakie działania podejmie Rada Polityki Pieniężnej w tej sytuacji? Na te pytania, w najnowszej rozmowie z redaktorem Telewizji Biznesowej, Markiem Klapą, odpowiada Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego. Oto, czego się dowiedzieliśmy:
Monika Kurtek o lipcowych odczytach sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej
Monika Kurtek podkreśliła, że “odczyty sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej pozytywnie zaskoczyły, co zdarza się co któryś miesiąc. Dane te potrafią zaskakiwać w różnych kierunkach, a ostatnio zaskakiwały one raczej negatywnie”.
Co więcej, należy tutaj dodać, że lipiec stanowi początek trzeciego kwartału, co bardzo dobrze wróży. Należy jednak mieć świadomość, że lipiec był tym razem miesiącem z większą liczbą dni roboczych, co automatycznie przekłada się na wynik tych odczytów.
Ponadto, warto wiedzieć, iż już od kilku miesięcy można zaobserwować trend, że gospodarstwa domowe wykorzystują wyprzedaże do konsumpcji – prawdopodobnie dlatego sprzedaż detaliczna w lipcu wzrosła aż o ponad 4%.
W efekcie, zdaniem ekspertki, sierpień może być trochę słabszy, za to wrzesień może przynieść bardzo wysoki odczyt, ponieważ będziemy mieć tutaj do czynienia z efektem bardzo niskiej bazy – powódź w ubiegłym roku gwałtownie zahamowała wtedy popyt.
Ogólnie rzecz biorąc, według Moniki Kurtek, sprzedaż detaliczna w trzecim kwartale może być nawet lepsza, niż w drugim kwartale, w którym już zaobserwowaliśmy przyspieszenie. Natomiast w przypadku produkcji przemysłowej cały czas mamy stagnację i wyczekiwanie na ożywienie gospodarcze w Niemczech. Perspektywy są jednak optymistyczne.
Monika Kurtek o PKB Polski w II kwartale
Monika Kurtek oznajmiła, że tempo wzrostu gospodarczego w drugim kwartale było zgodne z oczekiwaniami. Gospodarka lekko przyspieszyła w porównaniu do pierwszego kwartału. Sama struktura wzrostu rodzi jednak obawy – to konsumpcja bowiem mocno przyspieszyła, a inwestycje zanotowały spadek.
Trudno jednak wierzyć w to, że spadek inwestycji będzie się utrzymywać w kolejnych kwartałach, ponieważ mamy obecnie duże przyspieszenia w kontraktacji środków z Krajowego Planu Odbudowy i nowej perspektywy unijnej.
Środki te zaczynają wpływać do gospodarki, przez co w kolejnych kwartałach inwestycje powinny mocno przyspieszać – ekspertka nie wyklucza nawet, że w końcówce bieżącego roku zobaczymy tutaj dwucyfrową dynamikę.
Wzrost bezrobocia okiem Moniki Kurtek
Monika Kurtek poinformowała, że “stopa bezrobocia wzrosła zarówno w czerwcu, jak i w lipcu. Co więcej, prognozy na sierpień wskazują, że wzrosła jeszcze bardziej, do 5,5%. Należy jednak mieć świadomość ,że wzrost bezrobocia wynika z reformy przepisów dotyczących urzędów pracy. Weszła ona wraz z początkiem czerwca”.
Reforma ta polega na tym, że do czerwca z rejestru wykreślani byli bezrobotni, którzy odrzucali formy aktywizacji i pracy oferowane przez urzędy pracy. W tej chwili urzędy pracy nie mogą wykreślać tych bezrobotnych, przez co ich po prostu nie ubywa, a na dodatek doszło do urealnienia stopy bezrobocia w Polsce.
W rezultacie, wszystko wskazuje na to, że na koniec 2025 roku stopa bezrobocia może znaleźć się w okolicach 5,6%. Ogólnie na rynku pracy nie dzieje się jednak nic bardzo złego – mamy na nim po prostu stagnację, a bezrobocie wzrosło z powodu zmian w przepisach.
Co w kolejnych miesiącach zrobi RPP?
Monika Kurtek zwróciła uwagę, że “prezes Glapiński nie chce nazywać rozpoczętych obniżek stóp procentowych “cyklem”, tylko “dostosowaniami”. Rynek oczekuje jednak, że już na początku września Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny obniży stopy procentowe o 25 punktów bazowych”.
Ekspertka nie wyklucza jednak, że dojdzie do obniżki o 50 punktów bazowych, ale również tego, iż obniżki we wrześniu po prostu nie będzie. Wszystko zależy od tego, jak Rada Polityki Pieniężnej podejdzie do ostatnich danych gospodarczych i jak spojrzy na prognozy inflacyjne.
Inflacja w sierpniu znalazła się już bowiem w przedziale odchyleń od celu inflacyjnego. Co więcej, perspektywy są optymistyczne – w kolejnych miesiącach inflacja powinna się stabilizować lub nadal obniżać. Co więcej, dane z rynku pracy również uzasadniają dalsze obniżanie stóp procentowych.
Niepokoić może jednak przedstawiony budżet państwa, ponieważ nadal przewiduje on bardzo duży przyrost długu publicznego. Pytanie brzmi więc czy Rada Polityki Pieniężnej nie potraktuje tego jako czynnik ryzyka dla wzrostu inflacji. Monika Kurtek uważa jednak, że takiego ryzyka tutaj nie ma, ponieważ wydatki z budżetu nie zwiększają wydatków socjalnych.
W efekcie, jeśli Rada Polityki Pieniężnej nie obniży stóp procentowych we wrześniu, to powinna zdecydować się na ten krok już w listopadzie – w takim przypadku obniżka powinna wtedy sięgnąć aż 50 punktów bazowych. Ekspertka spodziewa się bowiem, że na koniec 2025 roku stopa referencyjna znajdzie się w okolicach 4,5%.





