Z najnowszego raportu UCE Research wynika, że aż 60% przedsiębiorców w Polsce czeka na przeterminowane należności od kontrahentów. Jaka jest skala tego zjawiska? Ile firm ogłosiło upadłość w tym roku i jak może wyglądać druga połowa 2025 roku?
Na te i inne pytania, w najnowszym wywiadzie przeprowadzonym przez redaktora Telewizji Biznesowej, Marka Klapę, odpowiada Adwokat Marcin Ostaszewski z Kancelarii Mikulewicz Ostaszewski. Oto, czego się dowiedzieliśmy:
Jak dużym problemem dla polskich przedsiębiorców są zatory płatnicze?
Marcin Ostaszewski zwrócił uwagę, iż “w Polsce panuje przekonanie, że “jak mi nie zapłacono, to ja też nie zapłacę i odroczę sobie ten termin”. W praktyce jednak, jeśli trzy podmioty sobie wzajemnie nie zapłacą, to powstaje maksymalna pętla między wszystkimi podmiotami”.
Ogólnie rzecz biorąc, Polska i Włochy radzą sobie dość słabo, jeśli chodzi o moralność płatniczą, w przeciwieństwie do Skandynawii, która jest liderem pod tym względem. Polacy nie mają żadnych trudności, aby uzasadnić dlaczego nie płacą na czas, co jest poważnym problemem przedsiębiorców, zwłaszcza tych mniejszych.
W rezultacie już dziś 60% przedsiębiorców deklaruje, że dotyka ich problem zatorów płatniczych lub niewypłacalności kontrahentów. Co gorsza, w ocenie Marcina Ostaszewskiego problem ten będzie się pogłębiał, gdyż liczba upadłości rośnie.
Dlaczego przedsiębiorcy decydują się odraczać płatności?
Marcin Ostaszewski jest zdania, że “polscy przedsiębiorcy po prostu czują się moralnie uzasadnieni, aby nie płacić innym, gdy ich kontrahenci nie płacą im. Ponadto, większe firmy wykorzystują swoją silniejszą pozycję – wiedzą one, że są zabezpieczone prawnie, dlatego mogą sobie pozwolić na więcej wobec mniejszych przedsiębiorców”.
Jak małe firmy mogą nie dopuszczać do zatorów płatniczych?
Marcin Ostaszewski wskazał, że “w pierwszej kolejności należy sprawdzić potencjalnego kontrahenta w Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Dowiemy się dzięki temu, czy nie ma on problemów z niewypłacalnością. Warto także przeanalizować jego sprawozdania finansowe, czy faktycznie generuje on zyski”.
Ponadto, zawsze należy spisywać umowę, a najlepiej wpisywać w niej również prawne zabezpieczenia na wypadek ewentualnej niewypłacalności.
Jak w praktyce działa ulga na złe długi?
Marcin Ostaszewski oznajmił, że “jeżeli kontrahent nie zapłacił nam faktur, to po upływie 180 dni mamy prawo wystąpić do Urzędu Skarbowego o ulgę na złe długi i odzyskać zapłacony podatek VAT i podatek dochodowy. Co istotne, ulga na złe długi działa nawet w postępowaniach restrukturyzacyjnych”.
Jak wielkim obciążeniem psychicznym dla przedsiębiorców są upadłości i restrukturyzacje?
Marcin Ostaszewski ujawnił, że “gros przedsiębiorców ma w Polsce problemy psychiczne. Ze względu na długi często mierzą się oni z depresją”.
Z tego powodu, powinni oni korzystać z pomocy terapeuty i jednocześnie zmierzyć się ze swoimi długami oraz ogłosić upadłość lub rozpocząć postępowanie restrukturyzacyjne – bardzo często jest to bowiem dla nich szansa, dzięki tym rozwiązaniom mogą oni wyjść z długów i swoich problemów psychicznych.
Nic nie stoi bowiem na przeszkodzie, aby po ogłoszeniu upadłości i oddłużeniu się otworzyć nową działalność gospodarczą i dalej funkcjonować na rynku.





