W piątek Bitcoin spadł poniżej 100 tysięcy USD, przekraczając 52-tygodniową średnią po raz pierwszy od 2023 roku. Czy to efekt piątkowej wyprzedaży 6800 BTC przez BlackRock o wartości 700 milionów dolarów, a może to sygnał nadchodzącego słabszego okresu na rynku kryptowalut?
Na to pytanie, w najnowszym wywiadzie przeprowadzonym przez Redaktora Naczelnego Comparic.pl, Marcina Wenusa, odpowiada Łukasz Pierwienis, dyrektor generalny Binance Poland. Oto, czego się dowiedzieliśmy:
Czy na rynku kryptowalut mamy już bessę?
Łukasz Pierwienis wskazał, że “od końca października z funduszy ETF na Bitcoina wypłynęły środki o wartości 2 miliardów dolarów. Mamy tutaj zatem do czynienia ze strategicznym podejściem inwestorów instytucjonalnych do spadków, co może sugerować zarówno bessę, jak i okazję na rynku dla inwestorów długoterminowych”.
Niewykluczone również, że rozpoczyna się teraz nowy sezon altcoinów, co może być bardzo interesujące z perspektywy inwestorów. Co więcej, ten altseason powinien zmierzać w bardzo ciekawym kierunku, ponieważ obecnie pojawiają się projekty, które są z granicy świata kryptowalut i świata instytucjonalnego. To prawdziwy przełom.
Spadająca w ostatnim czasie wartość Bitcoina może zatem świadczyć o tym, że zainteresowanie altcoinami rośnie.
Czy wymiana Bitcoina na stablecoiny nie wywołuje konieczności opodatkowania?
Łukasz Pierwienis potwierdził, że “stablecoiny są dalej traktowane jako kryptowlauty, więc jeśli nadal pozostajemy w ekosystemie kryptowalut i wymieniamy stablecoiny na Bitcoina (lub Bitcoina na stablecoiny), to nie występuje tutaj konieczność opodatkowania, zysk jest neutralny podatkowo”.
Czy 2 mld USD, które odpłynęły z ETF-ów na Bitcoina, mogą pozostać na rynku kryptowalut?
Łukasz Pierwienis jest zdania, że ten odpływ 2 miliardów dolarów z funduszy ETF na Bitcoina po prostu wynika ze strategii inwestycyjnej danych funduszy. Nie wiemy zatem czy zainwestują one te środki w bardziej stabilne produkty z zakresu kryptowalut.
Jak brak regulacji na polskim rynku kryptowalut dotyka Binance?
Łukasz Pierwienis oświadczył, że “Polska jest specyficznym, bardzo dynamicznym rynkiem, na którym brak regulacji nie wpływa korzystnie na adopcję instytucjonalną. Adopcja w naszym kraju ma jedynie charakter oddolny, odbywający się dzięki użytkownikom – dopóki nie będzie regulacji, nie ma tutaj możliwości na partnerstwa instytucjonalne”.
Binance zamierza zatem nadal prowadzić silną lokalną obecność w Polsce – tak, aby przekonać jak największą liczbę Polaków, że kryptowaluty są ciekawą alternatywą na dywersyfikację portfela inwestycyjnego. Taką lokalną obecność można budować przez działania edukacyjne, promocyjne i partnerstwa.





